19 lut 2014

* Praca a wychowanie dziecka





Od kilku tygodni zastanawiam się nad podjęciem stałej pracy.
Myślę zarówno o rodzaju i charakterze pracy oraz nad
wychowywaniem Lenki, czy uda mi się to wszystko razem pogodzić?
Myślę że tak, choć to jest ciężki temat i trudna decyzja
do podjęcia przez młode matki.



Mając wsparcie męża oraz teściowej - zawsze córeczka byłaby
pod stałą opieką. Jeśli dzięki Nim mogę kończyć szkolę
zaocznie to zapewne podjąć prace też bym mogła.
Lecz nadal przychodzi to samo pytanie - Czy pogodzę to
wszystko ze sobą ? czyli praca a wychowanie Lenki.



Przeglądając oferty pracy w internecie uważam że praca
jedno-zmianowa była by najbardziej odpowiednia jak dla mnie.
Wiadomo - jedna zmiana i swoje mamy odpracowane i zarobione a
oprócz tego stałe godziny pracy. Jednak jeśli trafi mi się
praca dwu-zmianowa to też nie będzie źle choć również nie
będzie tak łatwo. Myślę że po skończeniu w kwietniu szkoły z
łatwością będę mogła podjąć stałą pracę a nie tylko sezonową.



Podsumowując moje przemyślenia i podejmując pracę, wiem że
Lenka będzie już o parę miesięcy starsza, ale również będę
miała ukończoną szkołę średnią a co za tym idzie ? -
wykształcenie średnie. Więc jestem za podjęciem pracy choćby w
charakterze pomocy w sprzątaniu np. pokoi w hotelach bo
przecież żadna praca nie hańbi.



Jakie jest wasze zdanie na temat podjęcia pracy równorzędnie z
wychowywaniem dziecka?

Jaka praca według was, była by odpowiednia dla matki ponad
półrocznego dziecka?  (pytanie piszę w czasie przyszłym)

Jeśli już któraś z was pracuje, to jak wy godzicie pracę z
wychowaniem maleństwa ?

5 komentarzy:

  1. Kochana! Ja przez całe studia sprzątałam u jednej Pani w domu - dwa razy w tygodniu po 6 godzin. Może udałoby Ci się trafić coś właśnie takiego. Kilka domów i załatwione :) Jeśli udałoby Ci się w hotelu - jeszcze lepiej. Praca od-do jest najlepsza, bo nie obciążasz dodatkowo osób, które mają Ci pomóc w tym czasie z dzieciątkiem. Na pewno radzę skończyć szkołę, będziesz miała lepsze kwalifikacje, a do tego jedną rzecz z głowy. Bo połączyć wszystkie te rzeczy byłoby bardzo trudno. Trzymam kciuki. Sama troszkę robię projekty w domu, czasem daje korepetycje, ale nie mam z kim Zosi zostawić, więc musi być ze mną :) Na szczęście jest grzeczna i nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystko o czym myślisz, czego pragniesz jesteś w stanie zrobić. To kwestia motywacji:) Obowiązki, problemy, choroby etc. ogarniesz:):) My matki mamy ogromny potencjał i siłę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno dasz radę pogodzić pracę z wychowaniem dziecka, masz do pomocy teściową i męża, a to już bardzo dużo.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, w końcu przychodzi taka chwila...ale zawsze to trudna decyzja. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno to nie jest łatwe, ale wierzę, że da się to wszystko połączyć :). Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,że mnie odwiedzasz. Zostaw po sobie ślad.