11 lut 2014

* Koszmarki Lenki




Witajcie,
Od jakiegoś czasu martwię się tym , że Lenka jak robi są drzemkę w dzień to budzi się z płaczem jakby miała jakieś koszmary.

Zastanawiam się nad tym czy to jest możliwe żeby takiemu maleństwu ( 16-stego skończy 5 mc) śniły się już  koszmary.

Jak się budzi to czasami aż jest spocona , a staramy się żeby temperatura w pokoju nie przekraczała 22 stopni , tylko do kąpania ustawiamy temperaturę 23-24 stopnie.
Ale czy to jest normalne , żeby już koszmary miała ? nie wiem co o tym sądzić trochę się martwię tym zjawiskiem u niej. Nigdy tak nie robiła, żeby budzić się z płaczem a nawet czasami mam problem  żeby ją uspokoić .

Nie wiem czy to jest przejściowe, czy za jakiś czas jej przejdzie?
Więc proszę Was o opinie i o rady. Czy Wasze dzieci też miewają koszmary ? trochę się tym martwię.




8 komentarzy:

  1. Kochana,
    Ja radziłabym (może to zabobony ale na moją podziałało) przewiesić czerwoną wstążeczkę na łóżeczko. Ktoś może źle życzy. Nie będę już tu mówić kto.
    Moja mała też tak miała,histerycznie płakała. Zawiesiłam, śpiewałam przed snem ,głaskałam, uspokajałam.. pomogło.
    Warto może spróbować.?

    OdpowiedzUsuń
  2. To raczej na sto procent nie są koszmary. Malutkim dzieciom nie śnią się koszmary. Może ząbki wychodzą i to jest powodem zrywania się z płaczem? U nas to było częstym zjawiskiem, właściwie przy prawie każdym ząbku zwłaszcza przy tych ostatnich. Po którymś razie dopiero to wywnioskowałam. Ale później jak się znowu zaczynały pobudki z przeraźliwym płaczem takim że się uspokoić Martynki nie dało, też była przy tym cała spocona itp, to tylko sobie mówiliśmy: oho, znowu ząb. I za każdym razem po kilku nocach był ząb. Więc to może to? Zaobserwujesz za kilka dni ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam zawieszoną wstążeczkę nad łóżeczkiem :) ale spróbuje z tym śpiewaniem przed snem :) może pomoże mojej Lence

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobno tak malutkim dzieciom koszmary się nie śnią. Dręczyć może je we śnie jedynie to, co przykrego spotkało je w ciągu dnia. Przykładowo może śnić się upadek na podłogę, czy nabicie guza, albo, że mama gdzieś wyszła... Podobno.

    Kubuś swego czasu też tak miał. Nawet do tej pory zdarza mu się budzić z histerycznym płaczem, a niedawno skończył 16-miesięcy. Zrobienie znaku krzyża na czole dziecka również pomaga.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może jej się po prostu coś przyśniło, to, że to niemowlę to nic :P przecież to mały człowiek. dużo przeżywa, momentami to może być dla niego za wiele. moja niunia też miała takie sytuacje ale przeszło.

    może to po prostu skok rozwojowy :) wtedy dzieciaczek jest nerwowy i płaczliwy. nie przejmuj się :) w razie jakis wątpliwości idź z małą do lekarza:)
    moja Jula jak ma skok rozwojowy to jest płaczliwa zdenerwowana... a potem wszystko przechodzi jak ręką odjął i mała ma nowe umiejętności :)

    tutaj czytam o wstążeczkach, Wy serio w to wierzycie?:P dla mnie to element dekoracyjny :D a poważnie, jak Jula miała miesiąc i byłyśmy w spożywczaku razem z moją mamą to wszystkie Panie się nią zachwycały i non stop wierciły mi dziurę w brzuchu o czerwoną wstążeczkę :P ja im mówię po co nam to, no ale stada babek nie przegadam i zawiesily Julce tą wstążeczkę a ja mogłam isc do domu spokojnie hehehe:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zobaczę jak dalej będzie się Lenka zachowywać :) jak to się będzie powtarzać to ewentualnie się skontaktuje z lekarzem.
    Też właśnie słyszałam o tym , żeby przed snem robić dziecku krzyżyk będę musiała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Napiszę Ci jak było u nas a było podobnie, Sikunia też budziła się z płaczem i to po drzemie w ciągu dnia i po nocy,czasem wybudzała się też w nocy z przeraźliwym płaczem. Dziś ma 2,5 roku i też czasem jest płacz po spaniu. Dziś wiem, że ten płacz jest spowodowany złymi emocjami które gdzieś się tam w niej gromadzą,bo potrafi o tym powiedzieć, do tego jest wrażliwym dzieckiem, więc to wszystko tłumaczy. Ale gdy miała 5 miesięcy rownież nie wiedziałam co sie z nią dzieje. Taki płacz u malucha moż więc być spowodowany nagromadzonymi emocjami w ciagu dnia, zo dużo się dzieje, za dużo bodźców i niedojrzaly układ nerwowy może sobie z nimi nie radzić, a mogą być to też oczywiście zęby. Trudno radzić gdy dziecka się nie zna,obserwuj ją uważnie i zdaj się na swój instynkt a napewno dacie radę, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuje za wsparcie :) na pewno sobie poradzimy :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,że mnie odwiedzasz. Zostaw po sobie ślad.