25 sty 2014

* Dopadł nas katarek i kaszelek ;(




Lenka wczoraj dostała katarku oraz pojawił się u niej kaszelek. Byłam w aptece ale pani poradziła mi żeby iść do lekarza, jeśli do poniedziałku ta choroba maleńkiej nie opuści to na pewno pójdziemy do pani doktor.

Natomiast zaczęłam ją leczyć domowymi sposobami takimi jak :

-inhalacje z rumianku,
(ten sposób polega na zaparzeniu rumianku w wodzie i postawieniu blisko dzieciątka aby lepiej się oddychało podczas gdy męczy katarek)

-zawiesiłam jej czosnek nad łóżeczkiem,
(ząbek czosnku wystarczy w zupełności, można go zawiesić na kawałku nitki czy sznurku tak aby maleństwo odczuwało jego aromat)

-postawiłam na grzejnik kubek z wodą,

dlaczego tak? a to dlatego że jest okres grzewczy (zima za oknem) i trzeba zapobiec suchemu powietrzu w pokoju.

Oczywiście czyścimy nosek aspiratorem który jeszcze posiadamy, jest to aspirator firmy "fride" (ale zamierzam zakupić z innej firmy ponieważ trzeba się na dmuchać żeby cały nosek dobrze wyczyścić).
Ponadto używamy także sól morską i maść majerankową a jakiej firmy to zaprezentuje już wam na poniższych zdjęciach.
Mam nadzieje że Lenka szybciutko wróci do zdrówka, ponieważ brakuje nam wspólnych spacerków. Jeśli nie pomogą moje domowe sposoby to pójdziemy do lekarza po czym będziemy się stosować według zaleceń pani doktor.

A wy jakie macie sposoby na domowe leczenie waszych pociech ?







11 komentarzy:

  1. My za radą pediatry stosowaliśmy jeszcze sól fizjologiczną (lub wodę morską) w kropelkach i zakraplaliśmy nosek, żeby nawilżyć śluzówkę. Poza tym Vit. C w kropelkach (dla wtedy 5miesięcznej Zosi 10kropelek) i Nasivin krople dla niemowląt (ale to już lek). No i doraźnie przeciwgorączkowe leki (paracetamol), chłodzenie nadgarstków i nieograniczona ilość przytulasków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj biedna Lencia :(
    Moja malutka od urodzenia do czasu ukończenia przez nią 4 miesiące miała wieczny katar.
    Stosowałam za radą pediatry sól morską i odciągałam "Sopelkiem" -aspiratorem.
    I pomagało. Wracajcie do zdrówka ! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas tez masc majerankowa zawsze królowała, pozatym kropleki do nosa np. Nasivin i witaminka C- Cebion w kropelkach ale to chyba juz po konsultacji z doktorem. Zdrówka życzymy:***

    OdpowiedzUsuń
  4. Sól morska + frida, maść majerankowa.

    Jak już było za ciężko dla Małej to nasivin.
    Zdrówka dla Małej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny, ciekawy i przydatny blog, będę tu często zaglądała :-)
    zapraszam również na mojego bloga :-)

    www.kuchniaipodroze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow ! Podziwiam cię ! jesteś mamą i na dodatek dobrą blogerką ! Obydwie jesteście piękne !
    http://juulka-juuulka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ! Podziwiam cię ! jesteś mamą i na dodatek dobrą blogerką ! Obydwie jesteście piękne !
    http://juulka-juuulka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Oby Lencia szybko wróciła do zdrowia, u nas tez zaraza tylko razy dwa i na zmianę beczą ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. życzymy powrotu do zdrowia. Aura sprzyja infekcjom. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. biedactwo, zdrowka zyczymy:)
    wswiecieoliwii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. postępujemy bardzo podobnie, my jeszcze mamy nabulizator i nabulizujemy solą fizjologiczną - bardzo to skuteczne w katarku.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję,że mnie odwiedzasz. Zostaw po sobie ślad.